Menu

Bazinga

Felietonem w beton. Blog Polaka gorszego sortu, do tego cyklisty.

Spotkanie ideologicznie poprawne, czyli Jarosław spotyka Wiesława

bazinga

Świat się zmienia. Społeczeństwa się zmieniają. Klimat się zmienia. I tylko historia lubi się powtarzać. Krótki artykuł paranoiczny (poniekąd), w którym Jarosław spotyka Wiesława, Wiesław Jarosława, a obu spotyka technik Roman.

- My, obóz naprawy RP, konsekwentnie kroczymy wyznaczoną drogą, wprowadzając kolejne elementy programowej ‘dobrej zmiany’ – rzucił Jarosław w przestrzeń, patrząc z ciekawością na siedzącego przy stoliku towarzysza.

- Władzy raz zdobytej nie oddamy nigdy – zrewanżował się poetycko towarzysz Jarosława - Zniszczymy wszystkich bandytów reakcyjnych bez skrupułów. Możecie jeszcze krzyczeć, że leje się krew narodu polskiego, że NKWD rządzi Polską, lecz to nie zawróci nas z drogi”.

Jarosław z nieskrywaną troską zamyślił się nad słowami swojego towarzysza i nad kondycją polskiej demokracji.

- Oni, siły broniące starego porządku, tak jak wcześniej, starają się nas powstrzymywać - Jarosław czuł w głębi duszy ideologiczną wspólnotę z Wiesławem.

Twarz Wiesława wypełniło zrozumienie – Mogę powiedzieć tylko jedno: na kontrrewolucyjną działalność pod taką czy inną formą i postacią, na opluwanie partii, na opluwanie socjalizmu my nie pozwolimy!.

‘Mądry facet’, pomyślał Jarosław stawiając kropkę na i – Różnica jest tylko taka, że my obejmujemy działaniem na rzecz budowy nowej Polski kolejne obszary naszego życia, a oni postępują w sposób coraz bardziej barbarzyński, bo sprzeczny z podstawowymi wartościami konstytutywnymi dla naszego kręgu kulturowego.

‘Zrobiłbym karierę w Polsce Jarosława’, przemknęło przez głowę Wiesława – Macie rację, towarzyszu. W ciągu ubiegłych lat nagromadziło się w życiu Polski wiele zła, wiele nieprawości i bolesnych rozczarowań. Idee socjalizmu, przeniknięte duchem wolności człowieka i poszanowania praw obywatela, w praktyce ulegały głębokim wypaczeniom. Słowa nie znajdowały pokrycia w rzeczywistości. Ciężki trud klasy robotniczej i całego narodu nie dawał nam oczekiwanych owoców. Wierzę, towarzysze i obywatele głęboko, że te lata minęły bezpowrotnie w przeszłość

‘Właśnie mijają’, miał uspokoić swojego rozmówcę Jarosław, ale postanowił skręcić w bardziej intrygujące rejony – Tak, drogi Wiesławie. Musimy jeszcze więcej pracować, musimy jeszcze bardziej się starać. Bo to od nas zależy tempo przebudowy Polski, bo to od nas zależy siła oporu przeciw ideologicznej ofensywie wyznawców nowego, wspanialszego świata.

Racja, pomyślał Wiesław. Prawdę mówiąc Wiesław od lat nie spotkał nikogo, kogo tak świetnie by go rozumiał - Od nas samych, od tego, jak cały naród podporządkuje się ściśle wskazaniom kierownictwa partii i rządu, zależeć będzie realizacja naszych celów wytkniętych na VIII plenum i kształtowanie się sytuacji wewnętrznej. Wielokrotnie słyszymy wymagania, ażeby kierownictwo partii i rząd mówiło klasie robotniczej i całemu narodowi nagą prawdę. Mówimy prawdę!

‘To tak jak my’, zamyślił się Jarosław nad przyszłością Polski w Unii, elektrycznym samochodem dla Kowalskiego, zamachem w Smoleńsku, niezależnością Trybunału Konstytucyjnego i całego sądownictwa. Jarosław miał już zadać retoryczne pytanie o przyczyny nienawiści narodu do niego, Jarosława, jak i do Wiesława, gdy przerwał mu wiecznie uśmiechnięty technik Roman.

-  Jarosławie, Wiesławie! To wasz głos ma tutaj podstawowe i fundamentalne znaczenie. Państwo powinno być ukształtowane tak jak wy tego chcecie. To Konstytucja jest dla was, to nie wy jesteście dla Konstytucji.

- Wiesz, jak dobierać ludzi – pochwalił Jarosława pełen podziwu Wiesław.

 

Żródła cytatów: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21971330,kaczynski-pisze-list-do-klubow-gp-tlumaczy-w-nim-skad-sie.html ; https://pl.wikiquote.org/wiki/W%C5%82adys%C5%82aw_Gomu%C5%82ka

 



© Bazinga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci