Menu

Bazinga

Felietonem w beton. Blog Polaka gorszego sortu, do tego cyklisty.

Anna Zalewska, Smoleńsk oficjalnie nieobowiązkowy

bazinga

fot. za PixaBay

„Bardzo często słyszę pytania, czy o katastrofie smoleńskiej powinno się mówić na lekcjach historii. To wszystko się wydarzyło, w związku z czym trzeba o tym mówić. Mam nadzieję, że w przyszłości poznamy całą prawdę na temat tamtych wydarzeń” – szefowa MEN, Anna Zalewska o najnowszym dziele kinematografii polskiej pod wzniosłym tytułem „Smoleńsk” (za gazeta.pl).

Bazinga! – W przyszłości z całą pewnością poznamy całą prawdę na temat katastrofy smoleńskiej. Prawda ma to do siebie, że jest o wiele lżejsza od kłamstwa i niczym oliwa sprawiedliwa na wierzch wypływa. Aczkolwiek po oświadczeniu minister edukacji, która prawdę o katastrofie smoleńskiej znalazła w filmie o tejże katastrofie, bajki o „oliwie sprawiedliwej” w szkołach uczyć nie będziemy. Jeszcze jakiemuś dzieciakowi przyjdzie do głowy, że istnieje jakaś inna prawda niż ta oficjalna, z podręczników historii?

I tak, o katastrofie smoleńskiej powinno się mówić na lekcjach historii. Dlaczego? Aby pokazać, do czego prowadzi ignorancja, elementarny brak wiedzy i bezwzględne posłuszeństwo wobec partii. Prowadzi do śmieszności, do podważenia potęgi ludzkiego rozumu i wszystkich osiągnięć, które odróżniają nas od naszych antenatów z czasów Homo habilis.

Oczywiście abstrahuję od tych, których dobry Bóg, w swym nieposkromionym poczuciu humoru, ulepił z gliny na wzór Prezesa.

Swoją drogą, Polska coraz bardziej zaczyna przypominać rozrywkę z telewizji. Pamiętacie program „Pogromcy Mitów”? Jeden z prowadzących, Adam Savage, miał zwyczaj mawiać: „Odrzucam waszą rzeczywistość i tworzę własną” (cytuję z pamięci). Takie podejście sprawdziło się w przypadku programu rozrywkowego. Więc dlaczego nie miałoby się sprawdzić w przypadku całego państwa? Szkoda, że naszego.

A co faktycznie kryje się za słowami minister Zalewskiej? Otóż rząd Beaty Szydło przechodzi na kolejny etap zawłaszczania państwa, znany każdemu miłośnikowi historii i państw totalitarnych. Zaczyna się indoktrynacja dzieci i młodzieży.

Na szczęście prawda zwycięży. Ta prawdziwa, nie ta z orwellowskiego Ministerstwa Prawdy. Ale prawda zwycięży tylko wtedy, kiedy my, rodzice, przekażemy ją dzieciom. Jak w każdym totalitaryzmie.

By nie kończyć wpisu w ponurym nastroju, zapraszam na wywiad z Panem Markiem, z którym porozmawialiśmy o filmie „Smoleńsk”. Od razu zaznaczam, że Pan Marek jest tak realny, jak niezależność prezydenta. 

© Bazinga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci