Menu

Bazinga

Felietonem w beton. Blog Polaka gorszego sortu, do tego cyklisty.

Szatan w Sejmie, czyli przymus bezpośredni

bazinga

„Nigdy stawianie pieniądza, korzyści materialnych ponad wartościami bożymi, ponad Panem Bogiem, nigdy się dobrze dla nikogo nie skończyło. Czy nie obawiacie się państwo, że podzielicie los Palikota? Bo tutaj już byli tacy, co walczyli z Kościołem i religią w szkole” – rzuciła z sejmowej mównicy posłanka PiS, Gabriela Masłowska, rozwiewając resztki nadziei, że edukacja w Polsce pójdzie w stronę edukacji (za gazeta.pl).

Bazinga! – Przyszłość edukacji, a tym samym przyszłość Polski, leży w sferach do tej pory zarezerwowanych dla podręczników historii związanych ze głębokim Średniowieczem. Kościół zwycięży, ateistów wygna, innowierców nie wpuści. A opornych oskarży o czary i za pomocą sprawdzonych metod Świętej Inkwizycji sprawi, że każdy z nas przyzna się do planowania zamachu na władzę (którą to frazą pozdrawiam ABW, CBŚ, policję i wszystkich podobne frazy monitorujących), szerzenia herezji i tkwienia w błędzie ideologicznym. Przesada? Może. Ale nie aż tak wielka, jak może się to wydawać.

Na szczęście przyszłe pokolenia nie będą musiały martwić się o stosy płonące na głównych placach miast i miasteczek. Przyszłe pokolenia, indoktrynowane od podstawówki, nie będą znały innego światopoglądu niż jedyny słuszny. Dobrze dla władzy, gorzej dla kraju i obywateli.

Problem tkwi w tym, że dzisiejsza dyktatura ciemniaków to nic w porównaniu z ciemnogrodem, który zapanuje, gdy zaczną rządzić obecni uczniowie podstawówek. Jeśli my, rodzice, nie wskażemy im innych wartości niż Episkopat, Prawdziwy Polak i męczeńska śmierć Lecha Kaczyńskiego w smoleńskim zamachu, pomożemy Kaczyńskiemu w przerabianiu kraju na Koreę Północną.

A rodzicom łatwo nie będzie. Z jednej strony dziecko do szkoły posyłać trzeba i indoktrynacji ze strony rządowego programu kształcenia nie unikniemy. Ale kilka broni nam zostało. Możemy wyrzucić z domu telewizor, a zamiast tego postawić na książki, Internet i faktyczną edukację. Co oczywiście wymaga z naszej strony wiele pracy, ale w dzisiejszej Polsce to właśnie wyraz naszego patriotyzmu.

Patriotyzm obecnie to nie tylko płacenie podatków. Patriotyzm to również pokazanie dzieciakom cywilizowanego świata, który dawno temu wyrwał się z okowów średniowiecznego światopoglądu opartego na religijnych aksjomatach.

Patriotyzm trzeba zdefiniować na nowo. Albo jako dążenie ku lepszej przyszłości kraju, albo ku chwale PiS.

 

Komentarze (1)

Dodaj komentarz

© Bazinga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci