Menu

Bazinga

Felietonem w beton. Blog Polaka gorszego sortu, do tego cyklisty.

Dziękuję, jestem od dziś osobą prywatną, Sienkiewicz mówi pa

bazinga

„Dziękuję, jestem od dziś osobą prywatną, nie rozmawiam z mediami” – tym pięknym, szczerym wyznaniem Bartłomiej Sienkiewicz ponoć pożegnał się z życiem publicznym (za gazeta.pl).

Bazinga! – To tak można? „Od dziś jestem osobą prywatną i możecie mi skoczyć”? Można nawet zanurzyć się w filozoficzne odmęty i rozwinąć myśl Bartłomieja Sienkiewicza: „Od dziś jestem innym człowiekiem. W sprawie skarg proszę kontaktować się z poprzednikiem”.

Tym samym sprawa afery taśmowej przekopuje się przez kolejne warstwy stratygraficzne. Przez warstwy, które jeszcze pół roku temu gotowi byliśmy uznać za dno ostateczne i nieprzekraczalne, dziś stają się powierzchnią absurdalności tworu, który ciągle się mieni partią polityczną i będzie walczył o zwycięstwo w wyborach.

Nie wiem, w jaki sposób Platforma Obywatelska chce walczyć o utrzymanie się przy władzy, ale innej drogi niż wprowadzenie stanu wojennego na chwilę obecną nie widać. Inna sprawa, że i tak zamach stanu by Platformie nie wyszedł. Bo niby dlaczego miałby wyjść?

Ciekawe, co dalej. Być może na kwartał przed wyborami okaże się, że Ewa Kopacz jest premierem technicznym, a w klubie, a może i kole, parlamentarnym PO zasiada jedynie rząd? A reszta posłów smali cholewki do Jarosława Kaczyńskiego, Pawła Kukiza albo Ryszarda Petru. Nie sądzę, by znalazło się wielu chętnych do pójścia na dno na platformie Tytanika.

Cóż. Być może powyborczy mem, w którym Grzegorz Schetyna mówi do Ewy Kopacz: „Ewa, to nic osobistego, ale Ty też nie jesteś naszym premierem”, zrobiła Kasandra?

 



© Bazinga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci