Menu

Bazinga

Felietonem w beton. Blog Polaka gorszego sortu, do tego cyklisty.

Magdalena Ogórek żegna się z przytupem

bazinga

„Zależało mi natomiast w kampanii, by pokazać obywatelom stan polskiego prawa, sytuację młodzieży i przedsiębiorców oraz podkreślić, że Polacy muszą uzyskać więcej wolności w sprawach światopoglądowych. Państwa w życiu obywateli jest za dużo i musimy odzyskać więcej wolności” – Magdalena Ogórek kończy kampanię prezydencką z przytupem (za naTemat.pl).

Bazinga! – Bo Magdalena Ogórek, jak sama twierdzi „Miałam prosty pomysł na tanią kampanię” (ibidem). Gdyby nie SLD, i zapewne gdyby nie personalnie Leszek Miller, Magdalena Ogórek zostałaby prezydentem. Leszku, dziękuję!

Biorąc po uwagę plany na kampanię, jakie Magdalena Ogórek miała, czyli „W drugiej fazie zakładałam konferencje tematyczne, dotyczące założeń programu w mediach ogólnopolskich, z trzydniowym, wcześniejszym przygotowaniem przed każdą konferencją, by precyzyjnie wyjaśnić elementy programu. Następnie ponownie trzy dni na przygotowanie i kolejna konferencja na następny temat i tak co trzy dni” (ibidem), miała nadzieję zostać prezydentem. Tak miało być. Ale SLD wszystko… Zepsuło?

Zepsuło. SLD wszystko psuje. I kampanię Magdaleny Ogórek, i kampanię Grzegorza Napieralskiego. Następną kampanię też komuś zepsują. A pytanie, czy gdyby Magdalena Ogórek nie startowała z ramienia SLD, miałaby szansę zostać prezydentem? A przynajmniej się nie skompromitować? Magdalena Ogórek dzień po dniu udowadniała, że na prezydenta się nie nadaje, i dzień po dniu robiła wszystko, by nikt nie traktował jej poważnie. Ale może jej działanie było przeprowadzone z premedytacją? W taki przypadku wyszło jej to świetnie i byłaby zapewne fantastycznym prezydentem. Co prawda to tylko jedna z opcji. I to ta mniej prawdopodobna, więc nie ma czym się ekscytować.

Z drugiej strony Magdalena Ogórek twierdzi, że „dla wszystkich było jasne, że wielu działaczy gra na słaby wynik SLD, żeby startować z list PO. Tak mniej więcej wyglądały założenia i realizacja” (ibidem). Hmmm… Może więc SLD dołożyło starań, by idealną Magdalenę do swoich potrzeb dobrać?

Czy kiedyś dowiemy się, jak było naprawdę? Czy będziemy świadkami wyjaśnienia wszystkich wątpliwości? Czy kogoś to obchodzi?

© Bazinga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci