Menu

Bazinga

Felietonem w beton. Blog Polaka gorszego sortu, do tego cyklisty.

PJN czyli jednolity monolit.

bazinga

"Mam nadzieję, że takie władze klubu pozwolą nam skutecznie, ale ciężko popracować do wyborów. Ja mogę ofiarować pot i łzy przez najbliższe miesiące dla całego klubu. Jednocześnie zapewniam, że nic nie wiemy, żeby ktokolwiek z PJN miał odchodzić do PO. Mam nadzieję, że te dzisiejsze decyzje personalne jasno mówią, gdzie idziemy i pod jakim sztandarem" - szef PJN, Paweł Kowal, o ostatnich roszadach w zarządzie kanapy, którą od soboty kieruje (za tvn24.pl).

Bazinga! - "Opowieści o moim przejściu do PO były i są nieprawdziwe" - sprecyzował nowy szef klubu PJN, Paweł Poncyliusz (za gazeta.pl). To ja już nic nie rozumiem - pod jakim sztandarem to zgaduję, że własnym, pejotenowym. Ale dokąd? Dzisiejsze decyzje kompletnie zamazały obraz dokąd idzie PJN i jego poszczególne odnóża i bynajmniej niczego jasno nie mówią. Bo raczej nie uwierzę, że tak doświadczeni (nie mylić z dobrzy) politycy pójdą razem z kanapą na dno.


© Bazinga
Blox.pl najciekawsze blogi w sieci